Premium
article miniature

Polski startup wygrał na Tajwanie. SemiQa chce projektować procesory AI poza cyfrowym schematem

Polska SemiQa coraz śmielej zaznacza swoją obecność na Tajwanie. Zwycięstwo w prestiżowym konkursie dla projektów układów AI to kolejny krok w realizacji strategii zakładającej rozwój działalności w światowym centrum przemysłu półprzewodnikowego.

SemiQa powstała w styczniu 2025 roku. Założyli ją Tomasz Matusiak i Paweł Sitarz. Firma działa w jednym z najbardziej wymagających obszarów współczesnej elektroniki: projektowaniu wyspecjalizowanych układów dla sztucznej inteligencji.

Nie chce jednak budować kolejnego klasycznego akceleratora AI. SemiQa idzie w stronę analogowych sieci neuronowych. To technologia, która ma ominąć część ograniczeń typowych dla tradycyjnych jednostek cyfrowych. Stawką jest szybsze przetwarzanie danych i niższy pobór energii.

Dla rynku AI to dziś jeden z najważniejszych tematów. Modele stają się większe. Systemy autonomiczne wymagają coraz szybszej analizy obrazu. Centra danych zużywają ogromne ilości energii. Dlatego branża szuka nowych architektur. Nie tylko większych. Przede wszystkim bardziej efektywnych.

SemiQa chce wejść właśnie w tę lukę.

Article Image

Zwycięstwo na Tajwanie

Najważniejszym wydarzeniem ostatnich miesięcy dla SemiQa było zwycięstwo w konkursie organizowanym przez Taipei Computer Association. Startup wygrał w kategorii IC Design dla AI.

Wygraliśmy w konkursie organizowanym przez Taipei Computer Association, w AI Award, w kategorii IC Designmówi Tomasz Matusiak, CEO SemiQa.

Na zwycięzcę czekała nagroda w wysokości miliona dolarów tajwańskich. Większą wartość stanowi jednak rozpoznawalność, jaką konkurs zapewnia w środowisku tajwańskiego przemysłu półprzewodnikowego.

Taipei Computer Association to jedna z najważniejszych organizacji reprezentujących tajwański sektor ICT. Powstała w 1974 roku, a dziś zrzesza ponad 3100 firm działających w 18 miastach Tajwanu. Wśród członków znajdują się przedsiębiorstwa związane z oprogramowaniem, sprzętem komputerowym, projektowaniem i produkcją półprzewodników, komponentów elektronicznych, integracją systemów oraz usługami internetowymi. Łącznie odpowiadają one za ponad 85% wartości produkcji tajwańskiego sektora ICT i zatrudniają ponad 740 tys. pracowników.

Organizacja od ponad pięciu dekad aktywnie wspiera rozwój tajwańskiego przemysłu technologicznego. TCA współorganizuje największe wydarzenia branżowe, konkursy dla startupów i inicjatywy wspierające komercjalizację nowych technologii. Pełni również rolę ważnego partnera administracji publicznej przy tworzeniu polityk dotyczących innowacji, cyfryzacji i rozwoju przemysłu półprzewodnikowego.

Konkurs Best AI Awards, w którym triumfowała polska SemiQa, jest organizowany przez Taipei Computer Association we współpracy z Ministerstwem Gospodarki (MOEA). Inauguracyjna edycja wydarzenia, która odbyła się w 2025 roku, przyciągnęła 1253 zespoły z 36 krajów, stając się jednym z największych konkursów poświęconych sztucznej inteligencji organizowanych w Azji.

Organizatorzy podkreślają, że celem inicjatywy jest wspieranie innowacji, komercjalizacji technologii AI oraz budowanie współpracy pomiędzy startupami, środowiskiem naukowym i przemysłem. Według przedstawicieli tajwańskiej administracji konkurs wyróżnia się nie tylko skalą, ale również wymagającym procesem selekcji i wysokim poziomem zgłaszanych projektów.

Dla polskiej firmy dużo ważniejszy od samej statuetki jest fakt, że jej technologia została doceniona na Tajwanie – rynku, który pozostaje globalnym centrum przemysłu półprzewodnikowego.

Żadna polska firma, a w zasadzie żadna europejska firma, nie zaszła tak daleko. To jest ważna rzecz do pochwalenia się, bo Taipei Computer Association to organizacja zarządzana przez właścicieli firm typu TSMC, PSMC czy UMC. To są naprawdę poważni gracze na rynku podkreśla Matusiak.

W gronie pięciu finalistów znalazły się dwie firmy ze Stanów Zjednoczonych, po jednej z Japonii, Indii i Polski. Według informacji przekazanych przez przedstawicieli SemiQa, do kategorii IC Design zgłoszono ponad 60 projektów.

Szczerze mówiąc, liczyliśmy przynajmniej na trzecie miejsce. Ale wygraliśmy. Dla mnie osobiście to ogromna satysfakcja. Najważniejsze jest jednak to, że pokonaliśmy konkurencję z całego świata mówi CEO SemiQa.

Article Image

ANN1000, czyli procesor do obrazu

Projekt, który zwrócił uwagę jurorów, to flagowy układ SemiQa o nazwie ANN1000. Firma opisuje go jako procesor przeznaczony do przetwarzania obrazu w systemach sztucznej inteligencji.

Przetwarzanie obrazu należy dziś do najbardziej wymagających zadań realizowanych przez systemy AI. Dotyczy ono m.in. dronów, pojazdów autonomicznych, robotów przemysłowych oraz systemów bezpieczeństwa, gdzie liczy się nie tylko wysoka wydajność obliczeniowa, ale również efektywność energetyczna.

To właśnie ten drugi element ma stanowić jedną z najważniejszych przewag technologii rozwijanej przez SemiQa.

Procesor sam w sobie zużywa znacznie mniej energii niż obecnie dostępne typowo cyfrowe rozwiązania. Kluczowym zastosowaniem są systemy autonomiczne, w tym drony tłumaczy Tomasz Matusiak.

To rynek, na którym już działamy i prowadzimy zaawansowane testy. W kolejnym etapie chcemy rozszerzyć zastosowanie naszej technologii na większe platformy dodaje.

Długoterminowe plany spółki wykraczają jednak poza systemy brzegowe. Równolegle firma rozwija własne IP z myślą o zastosowaniach w centrach danych, gdzie rosnące zapotrzebowanie na moc obliczeniową sprawia, że efektywność energetyczna staje się jednym z kluczowych parametrów nowych akceleratorów AI.

Nadal celujemy w data center. Nasze IP będzie rozwijane również z myślą o tym segmenciepodkreśla Tomasz Matusiak.

Article Image

Analogowa odpowiedź na cyfrowe ograniczenia

Technologia rozwijana przez SemiQa opiera się na analogowych sieciach neuronowych. W takim podejściu sygnały przetwarza się w sposób ciągły, a nie wyłącznie jako sekwencję cyfrowych zer i jedynek.

To nie jest powrót do przeszłości. To próba wykorzystania analogowych właściwości układów elektronicznych w bardzo konkretnym celu: przyspieszenia obliczeń i ograniczenia zużycia energii.

W systemach sztucznej inteligencji liczą się dziś nie tylko maksymalne osiągi. Coraz większe znaczenie ma efektywność. Dotyczy to zarówno urządzeń brzegowych, jak i infrastruktury data center.

Na brzegu sieci układy muszą działać szybko, ale często mają ograniczony budżet energetyczny. Dotyczy to dronów, robotów, kamer przemysłowych czy pojazdów. W centrach danych problem jest inny. Tam skala jest tak duża, że nawet niewielka poprawa efektywności pojedynczego układu może przełożyć się na ogromne oszczędności.

SemiQa chce projektować akceleratory AI, które odpowiedzą na oba te wyzwania. Oprócz ANN1000 spółka rozwija także ANN2000. Pierwszy jest przeznaczony dla systemów autonomicznych. Drugi powstaje z myślą o zastosowaniach w centrach danych.

Article Image

Tajwan jako drugi dom technologiczny

Kolejnym ważnym krokiem w rozwoju SemiQa ma być wejście na rynek tajwański.  Firma jest w procesie otwierania spółki zależnej, która będzie działać pod nazwą SemiQa Chip Corporation. Według zapowiedzi 100% udziałów w tajwańskim podmiocie ma należeć do polskiego startupu.

Jesteśmy w procesie otwierania spółki na Tajwanie. Jej zadaniem będzie współpraca z trzema czołowymi foundries przy produkcji naszych układów scalonych mówi Matusiak.

To ruch logiczny. Tajwan jest jednym z najważniejszych miejsc na świecie dla firm projektujących układy scalone. Nie tylko ze względu na obecność producentów kontraktowych. Także ze względu na cały ekosystem: dostawców usług, partnerów technologicznych, inwestorów, klientów przemysłowych i specjalistów od rozwoju biznesu.

- Spółka zależna pozwoli nam w pełni wykorzystać potencjał tajwańskiej gospodarki. Chodzi nie tylko o produkcję układów wykorzystujących technologię ANN1000, ale również o optymalizację wytwarzania gotowych modułów dla przemysłu dronowego. Tajwan jest także bardzo perspektywicznym rynkiem dla rozwiązań dual-use. Równolegle rozwijamy projekt ANN2000 przeznaczony dla centrów danych, a warto pamiętać, że Tajwan odgrywa kluczową rolę w globalnym łańcuchu dostaw dla firm takich jak NVIDIA – wyjaśnia CEO SemiQa.

SemiQa nie chce traktować Tajwanu wyłącznie jako miejsca produkcji. Firma widzi tam również rynek zbytu.

Tajwan to nie tylko fabryki, ale też rynek zbytu dla OEM-ów, gdzie nasz procesor może być bezpośrednio montowany w końcowym zastosowaniu, a potem eksportowany do innych krajów, również europejskich podkreśla Tomasz Matusiak.

Firma zakłada, że tajwański oddział będzie wspierał operacyjnie współpracę z lokalnymi partnerami. Ma też pomóc w budowie relacji biznesowych i sprzedażowych.

Na czele tajwańskiej spółki ma stanąć Marcin Jaskuła, członek Tajwańsko-Polskiej Izby Gospodarczej. To on ma odpowiadać za operacyjną część działalności.

SemiQa otrzymała wsparcie Taipei Computer Association oraz Państwowej Agencji Inwestycji i Handlu. Firma ma też pierwszego inwestora z Tajwanu, choć na tym etapie nie ujawnia jego nazwy.

Znaleźliśmy odpowiednich partnerów na Tajwanie. Mamy też pierwszego inwestora. Naturalną ścieżką jest dla nas to, żeby po prostu to zrobić mówi CEO.

Według obecnych założeń proces rejestracji spółki powinien zostać zamknięty w ciągu około trzech miesięcy. SemiQa planuje uruchomić tajwański oddział najpóźniej w drugiej połowie 2026 roku.

Article Image

Garage+, NVIDIA i europejski program dla fabless

Zwycięstwo w konkursie TCA nie jest jedynym międzynarodowym sukcesem SemiQa. Spółka znalazła się także w gronie uczestników tajwańskiego programu Garage+, jednego z najważniejszych akceleratorów wspierających zagraniczne startupy technologiczne zainteresowane rozwojem działalności w Azji.

Do najnowszej edycji Startup Global Program zakwalifikowano zaledwie 31 firm spośród 330 zgłoszeń nadesłanych z 51 krajów. Uczestnicy programu otrzymują wsparcie w rozwoju biznesowym, możliwość prezentacji swoich technologii podczas targów COMPUTEX i InnoVEX oraz biorą udział w indywidualnych spotkaniach z potencjalnymi inwestorami i partnerami przemysłowymi.

Celem inicjatywy jest łączenie innowacyjnych przedsiębiorstw z całego świata z tajwańskimi firmami odgrywającymi kluczową rolę w globalnych łańcuchach dostaw technologii. Według organizatorów od uruchomienia programu w 2015 roku ponad jedna trzecia uczestniczących w nim spółek pozyskała partnerów biznesowych, inwestorów lub zdecydowała się na otwarcie oddziału na Tajwanie.

SemiQa znalazła się także w gronie dziesięciu startupów wybranych do programu EuroCDP Incubate. To europejska inicjatywa wspierająca młode firmy fabless, czyli podmioty projektujące układy scalone bez własnych fabryk.

Obecność SemiQa w gronie uczestników EuroCDP pokazuje, że polskie firmy coraz śmielej wchodzą do najbardziej zaawansowanego segmentu rynku półprzewodników – projektowania układów scalonych.

Europa dużo mówi o fabrykach chipów. Ale same fabryki nie wystarczą. Kto projektuje architekturę układu, ten kontroluje najważniejszy poziom wartości. Dlatego firmy fabless mają znaczenie strategiczne. To one tworzą procesory, akceleratory, sensory i wyspecjalizowane układy dla przemysłu, telekomunikacji, obronności czy AI.

SemiQa chce być częścią tego procesu. I robi to z pozycji młodego, ale bardzo ambitnego startupu.

- Udział w programach takich jak Garage+ czy EuroCDP Incubate zwiększa rozpoznawalność nie tylko w ujęciu PRowym, ale także potwierdza przełomowość technologiczną opracowanej przez nas technologii. Dzięki temu otworzyły się dla nas możliwości rozmów z gigantami technologicznymi, do których trudniej byłoby dotrzeć bez takiego uznania mówi Matusiak.

Article Image

Polska firma w globalnym wyścigu

Historia SemiQa pokazuje zmianę, która zaczyna zachodzić w polskim sektorze półprzewodników. Przez lata nasz kraj był kojarzony głównie z montażem elektroniki, produkcją komponentów, zapleczem inżynierskim i usługami R&D. Dzisiaj coraz częściej pojawiają się firmy, które chcą projektować własne układy.

To trudniejsza droga. Wymaga dostępu do specjalistów, narzędzi projektowych, kapitału, partnerów technologicznych i producentów kontraktowych. Wymaga też wiarygodności. Bez niej młoda spółka nie nawiąże współpracy z czołowymi foundries, inwestorami czy klientami przemysłowymi.

SemiQa buduje wiarygodność bardzo szybko. W ciągu kilkunastu miesięcy od powstania spółka pojawiła się w programach NVIDIA Inception, Garage+, EuroCDP Incubate i wygrała konkurs IC Design dla AI na Tajwanie.

To nie oznacza jeszcze rynkowego sukcesu. W półprzewodnikach droga od koncepcji do gotowego układu jest długa, kosztowna i pełna ryzyk. Trzeba przejść przez projekt, walidację, tape-out, testy, poprawki, produkcję i sprzedaż. Każdy etap może zweryfikować ambitne założenia.

Ale SemiQa ma coś, czego młode europejskie firmy często szukają najdłużej: jasny kierunek technologiczny, globalne kontakty i wejście do tajwańskiego ekosystemu.

Jeżeli analogowe sieci neuronowe SemiQa spełnią zapowiedzi, spółka może wpisać się w jeden z najważniejszych trendów rynku AI. Nie w walkę o największe modele. Nie w wyścig na samą liczbę tranzystorów. Ale w poszukiwanie architektur, które pozwolą sztucznej inteligencji działać szybciej, bliżej urządzenia i przy niższym zużyciu energii.

To właśnie tam może rozstrzygnąć się kolejny etap rozwoju AI.

Dla Polski stawką jest coś więcej niż sukces jednego startupu. Chodzi o pytanie, czy krajowe firmy będą wyłącznie użytkownikami zagranicznych technologii, czy zaczną współtworzyć układy, na których oprze się kolejna generacja systemów autonomicznych i obliczeniowych.

SemiQa próbuje odpowiedzieć na to pytanie po swojemu. Projektuje chipy w Polsce. Szuka partnerów na Tajwanie. Wchodzi do europejskich programów dla firm fabless. I wygrywa tam, gdzie konkurencja jest globalna.

To dopiero początek. Ale w branży półprzewodników nawet początek ma znaczenie, jeżeli prowadzi do pierwszego krzemu.

Article Image