Setki chętnych, tylko 18 miejsc. Polska firma w dronowym sojuszu UE i Ukrainy
Grupa WB została jedyną polską firmą wybraną do Sojuszu Dronowego UE i Ukrainy. O udział w inicjatywie Komisji Europejskiej ubiegało się około 400 przedsiębiorstw. Wybrano 18 – dziewięć z UE i dziewięć z Ukrainy.
W Brukseli odbyło się pierwsze spotkanie Sojuszu Dronowego UE i Ukrainy. Przy jednym stole zasiedli przedstawiciele dziewięciu firm z Unii Europejskiej i dziewięciu z Ukrainy. Polskę reprezentowała Grupa WB.
– Jest to miejsce, w którym wypada być, a w szczególności nam, czyli firmie, która trochę rewolucję dronową w Europie zaczęła – powiedział PAP i Polskiemu Radiu Adam Bartosiewicz, wiceprezes WB Electronics/WB Group.
Do udziału w inicjatywie zgłosiło się około 400 przedsiębiorstw. Komisja Europejska wybrała z nich 18.
Bruksela stworzy ekosystem, ale nie wybierze zwycięzców
Komisarz UE ds. obronności Andrius Kubilius mówił podczas spotkania o stworzeniu europejskiego „ekosystemu dronowego”. Przedstawiciele Grupy WB studzą jednak oczekiwania, że sama unijna inicjatywa zagwarantuje uczestniczącym w niej przedsiębiorstwom sukces.
– Mechanizmy rynkowe decydują o tym, kto będzie czempionem, a kto nie, a nie urzędnicy – podkreślił Bartosiewicz.
Jego zdaniem część przedsiębiorstw uczestniczących w pierwszym spotkaniu może nie przetrwać rynkowej weryfikacji. Kluczowe pozostają bowiem zamówienia. A tych nie składa Komisja Europejska.
– To nie Komisja Europejska kupuje drony, tylko wojsko. Do wojska trzeba docierać i to ze spójnym przekazem – zaznaczył wiceprezes Grupy WB.
Problem dotyczy szczególnie młodych europejskich producentów. Część z nich wskazuje na niewielki popyt na oferowane rozwiązania poza Ukrainą. Wejście na rynek wojskowy wymaga jednak czasu, testów, budowania relacji z armiami oraz dostosowania produktów do konkretnych wymagań.
Grupa WB znajduje się w innej sytuacji. Polska firma działa w sektorze obronnym od blisko 30 lat. Od 2014 roku jest obecna również na Ukrainie, gdzie dostarcza m.in. systemy bezzałogowe i amunicję wykorzystywane przez tamtejsze siły zbrojne. Od 2019 roku w Kijowie funkcjonuje także spółka WB Ukraina.
Bartosiewicz podkreślił, że grupa ma obecnie bardzo dużo zamówień na systemy bezzałogowe. Na tę pozycję pracowała jednak przez wiele lat.
Europa chce uczyć się od Ukrainy
Udział ukraińskich przedsiębiorstw w Sojuszu Dronowym ma szczególne znaczenie. Trwająca wojna pozwoliła tamtejszemu przemysłowi zgromadzić doświadczenie w projektowaniu, produkcji i wykorzystaniu systemów bezzałogowych na skalę niespotykaną wcześniej w Europie.
Kubilius ocenił, że inicjatywa może stać się dla Europy „akademią ukraińskich doświadczeń wojennych”.
Nie chodzi przy tym wyłącznie o konstrukcję kolejnych bezzałogowców. Jedną z najważniejszych lekcji pozostaje tempo. Europejski przemysł ma nauczyć się szybkiego zwiększania zdolności produkcyjnych oraz skracania czasu potrzebnego do wprowadzania nowych rozwiązań.
W przypadku konfliktu Europa musiałaby bowiem w krótkim czasie radykalnie zwiększyć produkcję uzbrojenia.
Doświadczeń z Ukrainy nie można jednak kopiować bezpośrednio.
– Myślenie o tym, że tak jak wojna wygląda dziś na Ukrainie, dokładnie tak będzie wyglądała kolejna wojna, jest pewnym uproszczeniem – zaznaczył Bartosiewicz.
Polska armia w europejskiej czołówce
Według wiceprezesa Grupy WB Polska należy do europejskiej czołówki pod względem integracji dronów z innymi systemami uzbrojenia.
– Z dumą patrzę, że polskie wojsko jest w tej chwili wiodące w NATO – powiedział Bartosiewicz.
Sojusz Dronowy UE i Ukrainy został powołany w lipcu w Kijowie z inicjatywy przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen i prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. Pierwsze spotkanie 18 wybranych przedsiębiorstw odbyło się w piątek w Brukseli.
Inicjatywa ma połączyć doświadczenia ukraińskiego pola walki z potencjałem europejskiego przemysłu. Sam udział w niej nie gwarantuje jednak producentom zamówień. O tym, które firmy zbudują pozycję europejskich dronowych czempionów, zdecyduje przede wszystkim zdolność do przekucia technologii w systemy, które armie rzeczywiście będą chciały kupować.
Zapraszamy na TEK.day Gdańsk, 24 września 2026. Zapisz się tu:
